OPPOsite

Oppositr nr 2

Strategie trickstera w praktyce artysty
i kuratora

Nico Anklam / Handel tożsamościami - od śnieżnych kul, przez afrykańskie maski aż po tureckie robótki ręczne. O konstruowaniu tożsamości w sztuce współczesnej od lat 80. do dzisiaj.

Lata 80. XX wieku stanowią cezurę gdy sztuka - jej teoria i praktyka, zostały zdominowane pojęciem tożsamości. Dzięki teoretycznym podstawom stworzonym m.in. przez Homi Bhabhe czy Paula Gilroy’a, problem dekonstrukcji tożsamości stał się powszechny w działaniach artystycznych i kuratorskich nie tylko w tzw. zachodnim świecie sztuki. Wraz z powstaniem koncepcji postkolonialnej, która w latach 90. ustanowiła teoretyczne ramy dla artystów i twórców wystaw, swoją drogę na światową scenę artystyczną znalazły prace, próbujące renegocjować swoją pozycję we wciąż europocentrycznym i zdominowanym przez białego artystę świecie sztuki. Te twórcze działania były próbą podważenia pojęcia własnego „Ja” oraz definicji „Innego”, prowadzoną z perspektywy pozaeuropejskiej, a także badały możliwość wniknięcia w ustanowione „centrum”. Już około lat 2000 pojawiła się nowa generacja artystów, którzy nie porzucili walki o kwestionowanie pojęcia tożsamości, a ich działania wykorzystując globalny zestaw estetycznych koncepcji rezygnowały z dogmatu postkolonialnego i podejmowały problem tożsamości w sposób bardziej żartobliwy.

Referat ukazywał będzie niektóre z najnowszych przykładów działań współczesnych artystów, nie powiązanych ze sobą ani geograficznie, ani historycznie. Przybliżona zostanie m.in. sylwetka afro-amerykańskiego artysty Davida Hammonda, który zimą 1983 roku, w Nowym Jorku wykonał performance, w trakcie którego wcielił się w ulicznego sprzedawcę śnieżnych kuli, „jest to portret artysty jako anonimowego i trochę podejrzanego akwizytora, jako absurdalnego ulicznego cwaniaka” – jak pisał Steven Stern; sprzedawcy oferującego białe śnieżne kule za ustaloną ilość dolarów, co było nie tylko wyraźnym nawiązaniem do problemu rasowości, ale także ironicznym komentarzem dotyczącym statusu dzieła sztuki na rynku. Dziesięć lat później, biały, pochodzący z Południowej Afryki artysta - Kendell Gees również wcielił się w rolę ulicznego sprzedawcy. Ubrany w plastikową maskę, będącą karykaturą twarzy Nelsona Mandeli, wyceniał pseudo-autentyczne afrykańskie artefakty. Inni artyści, o których wspomnę to dwaj twórcy tureckiego pochodzenia, pracujący obecnie w Berlinie: Nevin Aladag oraz Nasan Tur. Aladag sprzedając śnieżne kule w galerii sztuki, nie tylko bezpośrednio odwołuje się do pracy Hammonsa z 83 r. Bliz-aard Ball Sale, ale staje się także fantastycznym przykładem artystki młodego pokolenia, od której – jako Turczynki mieszkającej w Niemczech – publiczność stale oczekuje zaangażowania w kwestie pochodzenia. Aladag pozwala widzowi myśleć, że w artystycznych realizacjach mierzy się z problemem własnej tożsamości. Jej działania jednak okazują się być inteligentnie zaaranżowanymi sztuczkami, na skutek których w pierwszym momencie przeoczamy istotę tych prac: medium staje się elementem o zmiennych właściwościach. Tworzone przez nią makramy zdają się być autentycznymi przedmiotami, przynależącymi do konkretnej tradycji wyrobów włókienniczych. Ostatecznie – wyplatane wzory - okazują się być jedynie wyobrażeniem struktury włókna w mikroskopowym powiększeniu. Nasar Tur w swojej sztuce bada społeczne konsekwencje fenomenologicznej zmiany własnego ja. Zapuszczając wąsy – szczegół dość mocno obciążony stereotypowym myśleniem – bada reakcję najbliższego środowiska, stara się pozostać sobą, będąc jednocześnie kimś innym.

Referat dotyczyć będzie postaw artystycznych z lat 80. i 90., oscylujących wokół tematu tożsamości, przy czym istotne okażą się również działania artystów młodego pokolenia, którzy odnoszą się do tego problemu w sposób żartobliwy, intelektualnie przewrotny i mniej radykalny niż twórcy dwadzieścia lat temu. Niemniej jednak twórcze praktyki obu generacji mają swój udział w nieco prześmiewczym prowadzeniu dyskusji dotyczącej własnego „Ja” oraz pojęcia „Innego”, która jest nadal niezbędna i wciąż pozostaje otwarta w różnorodnym i bardzo aktywnym świecie sztuki.

tłum. Małgorzata Micuła