OPPOsite

Międzynarodowa konferencja naukowa

Strategie trickstera w praktyce artysty
i kuratora

Łobuz, chuligan, szachraj czyli trickster, ma w polu sztuki ogromne zasługi. Dzisiaj używany jest chętnie w strategiach odsłaniających relacje władzy w krajach postkolonialnych i postkomunistycznych. Afrykańska historia sztuki pełna jest tricksterów. W polskiej odkryto ich ostatnio w sztuce lat 70. Książka Sztuka polska lat 70. Awangarda Łukasza Rondudy zaludniona jest wprost intrygującymi szachrajami i łobuzami. Okazali się skuteczni w rozmontowywaniu modernizmu i w destabilizowaniu niepisanego konsensusu z komunistyczną władzą. Dzisiaj dolewają oliwy do ognia w rożnych palących debatach współczesnych. Oskar Dawicki komentował zarówno komercjalizację młodej sztuki, jak i humanistyczne zadęcie podejmowania przez artystów wiekopomnych tematów. W USA słynni tricksterzy (Jimmi Durham czy James Luna) zwracają uwagę na los Indian, bez wchodzenia w rolę ofiary i nawoływania do powrotu do dawnych czasów, gdy wszystko było lepsze. W Rosji żartują z roli artysty ze Wschodu, nie cofając się przed atakowaniem publiczności, jak robi to na przykład Oleg Kulik. W Czechach artysta-geniusz zmienił się w otyłego Supermana (Jiri Suruvka), kpiąc z naszych romantycznych oczekiwań na temat sztuki. Łobuz, jako postać ambiwalentna i nie stawiająca się poza analizowanym systemem uświadamia jego działanie, funkcjonowanie przesądów i systemów wartości. Słynna fikcyjna artystyczna biografia-przekręt Nat Tate - An American Artist 1928-1960, napisana przez Williama Boyda (1998), spowodowała że snobistyczni czytelnicy upierali się, że spotkali tego wymyślonego i rzekomo przeoczonego malarza. Boyda wspierali w oszustwie krytycy i dealerzy, skutecznie ukazując płytkość świata sztuki. Gdy Harald Szeemann tworzył w Warszawie łobuzerską wystawę na stulecie Zachęty (2001), poważni historycy sztuki upierali się, że kurator nie chciał żadnej prowokacji. Ba, byli nawet tacy, którzy twierdzili, iż Maurizio Cattelan to artysta zatroskany o humanistyczne i religijne wartości. Trickster skutecznie obnaża hipokryzję, przekuwa balon pretensjonalności, głośno krzyczy, że król jest nagi.


prof. dr hab. Anna Markowska