OPPOsite

Wystawa towarzysząca konferencji

Wymazywanie. Ćwiczenia z pamięci

Artyści: TOMASZ BAJER / PIOTR BLAJERSKI / KRZYSZTOF FURTAS /
GRUPA ŁUHUU! /ANDRZEJ KLIMCZAK-DOBRZANIECKI / JERZY KOSAŁKA /
MAREK KULIG / WOJCIECH PUKOCZ / MAREK SIENKIEWICZ / MICHAŁ SIKORSKI / KRZYSZTOF WAŁASZEK

kuratorki: Patrycja Sikora, Alicja Klimczak-Dobrzaniecka
organizator wystawy: BWA Wrocław – Galerie Sztuki Współczesnej

czas ekspozycji: 27.09-18.10.2012 r. (Podczas finisażu efemeryczną instalację świetlną w Studio zaprezentuje grupa ŁUHUU! oraz odbędzie się pokaz filmu z muzyką na żywo w wykonaniu Michała Sikorskiego i Wojciecha Pukocza.)
finisaż: 17.10.2012 r., godz. 20
miejsce: Studio BWA, ul. Ruska 46a/13, Wrocław



Wymazywanie. Ćwiczenia z pamięci to tytuł przypominający nagłówki z okładek podręczników do ćwiczeń z gramatyki, algebry, czy rysunku. Pamięć jednak nie jest ani określonym zbiorem możliwych do opanowania reguł, ani podlegającym schematom sposobem komunikacji, ani nauką ścisłą – pozostaje płynną dziedziną, podatną na zawłaszczanie, manipulacje, areną ideologicznych i politycznych sporów o jednynie słuszną wizję minionych zdarzeń, ustalanie ich znaczenia i interpretacji. Pamięć o przeszłości, świadomość pochodzenia, historia miejsca, pojęcie o tym co było przed nami, są wartościami esencjonalnymi dla świadomego funkcjonowania w określonej, rozumianej wielopoziomowo, przestrzeni. Określają one bowiem pozycję człowieka w konkretnym miejscu i czasie, budują jego tożsamość, umiejscawiając go w trybach dziejów, a więc przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, odpowiadają także za budowanie tożsamości zbiorowej, często opartej na opozycji do historycznych adwersarzy. Tych wartości świadomi byli i są wszyscy ci, którym w danym momencie dziejowym przypada rola budowania, filtrowania, redagowania czy kształtowania reprezentacji pamięci. Rozgrywka w której stawką jest jej kształt, nierzadko bywa walką o rząd dusz i władzę.

Wymazywanie, przeinaczanie czy dekontekstualizacja szeroko pojętej pamięci jest jednym ze sposobów fałszywego „rozpoczynania” historii od nowa – po narzędzie to sięgano od zarania dziejów. I sztuka bywała nierzadko narzędziem wspomagającym owe zabiegi. Wystarczy przypomnieć chociażby twórczość artystyczną na usługach rządów totalitarnych, ale także i częściowo sztukę religijną czy sztukę dworską. Umiejscawianie władców w określonym kontekście, niszczenie wizerunków ich poprzedników, profanacja świątyń, tworzenie idealistycznych portretów dyktatorskich przywódców – to pojawiające się  często w dziejach zdarzenia, służące zwykle określonym celom politycznym władzy kościelnej czy świeckiej. Zachowane dzieła stanowią znak czasów i są świadectwem ludzkiego dorobku materialnego, ale także roli samej sztuki, która pozostaje doskonałym medium służącym polityce wymazywania.

Interesująca jest rola artysty w procesie wymazywania pamięci. Bywa, że twórca jest narzędziem, manipulatorem bądź obserwatorem; bywa, że bezkompromisowym aktywistą krytycznie nastawionym do wszelkich prób manwerowania faktami, który ze swojej sztuki czyni oręże walki o prawo do różnych odczytań historii. Niekiedy ten ostatni naraża się przedstawicielom władzy, w której interesie leży utrzymanie status quo. Jeszcze inni artyści problem wymazywania pamięci poruszają niejako na własny użytek, na indywidualnym, osobistym poziomie opowiadając o intymnych światach, uniwersalnych dylematach jednostki, o przemijaniu, o kruchości własnej egzystencji. Ci artyści poszukują wartości kommemoratywnych przynależnych sztuce od samych jej początków.

Do wystawy Wymazywanie. Ćwiczenia z pamięci zaprosiłyśmy różnych twórców związanych z Wrocławiem, których działalność w rozmaity sposób odnosi się do pojęcia reprezentacji władzy, wymazywania i dekonstrukcji symboli, pamięci, historii miejsca. Za tytułem, stanowiącym zarazem hasło wywoławcze dla przygotowywanych prac, kryją się różnorodne problemy podejmowane w sztuce, od dewaluacji symboli narodowych, przez świadomą politykę związaną z kształtowaniem tożsamości miasta, po prywatne historie, dotykające kwestii pamięci jednostki i sentymentalnej gry z przeszłością.

Jednym z głównych bohaterów wystawy okazał się w naturalny sposób Wrocław i ćwiczenia z pamięci o jego palimpsestowej historii, chętnie podejmowane przez współczesnych, działających tutaj, artystów. Skomplikowane dziejowe meandry (przynależność Wrocławia do różnych organizmów państwowych: Królestwa Polskiego, Księstwa Czech, Państwa Habsburgów, Królestwa Węgier, Królestwa Prus, Cesarstwa Francuskiego, Republiki Weimarskiej, III Rzeszy, Polski Rzeczpospolitej Ludowej i wreszcie Rzeczpospolitej Polskiej), pozostawiły po sobie trudną do zdefiniowania w powojennych czasach tożsamość i wyzwanie dla historyków i polityków, a przede wszystkim dla samej społeczności, która „domaga się” swoistego uporządkowania mentalnej spuścizny po poprzednikach.

Wystawa jest zatem „ćwiczeniem na pamięć”, służącym jej wyostrzeniu oraz odbrązawianiu,  dekonstuowaniu mitów, zmierzeniu się z zastanym porządkiem. Jednocześnie artystyczne wysiłki intelektualnych odczytań przeszłości i próby opowiadania jej wciąż na nowo w pewien sposób skazane są na niepowodzenie, klęskę przesytu określonych narracji i ostateczne ich zatarcie, zagubienie, wymazanie. Artyści, świadomi ludzkiej słabości w tej materii, proponują subiektywny zestaw zadań. Jaki będzie wynik końcowego egzaminu sprawdzającego? Z całą pewnością odpowiedzi, które przybliżają nas do wielowymiarowego obrazu historii i przechowywanej pamięci jest wiele i powstawać będą, miejmy nadzieję, wciąż nowe.


Patrycja Sikora, Alicja Klimczak-Dobrzaniecka